Kora biegła za koniem aż do polanki w lesie gdzie koń się zatrzymał i zaczął skubać trawę. Dziewczyna podeszła bliżej do zwierzęcia, a ono przestało skubać trawę.
- Nie bój się mnie. Nic ci nie zrobię- powiedziała spokojnie dziewczyna i podeszła bliżej. Koń się uspokoił i dał się pogłaskać. Nagle rozległ się huk i zwierze stanęło na tylnych nogach wymachując przednimi i zaczęło rżeć. Kora go uspokajała:
- To tylko leśniczy niema się czego bać-powiedziała koniu patrząc mu prosto w oczy.
pixabay.com/pl/
-Nie bój się wszystko jest okej- powiedziała dziewczyna.
Dalszy ciąg nastąpi....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz